Okolica zamiast pinezki z Twoją pozycją
Meeto potrzebuje informacji o miejscu i czasie, aby połączyć zdarzenia, które mogły dotyczyć tych samych osób. To nie znaczy, że drugi użytkownik powinien otrzymać surowe współrzędne. Publiczny widok momentu korzysta z pozycji przybliżonej i orientacyjnego dystansu.
Dzięki temu można rozpoznać kontekst — kawiarnię, park, przystanek lub wydarzenie — bez tworzenia narzędzia do śledzenia. Dokładniejsze dane techniczne służą dopasowaniu po stronie systemu i powinny być przechowywane tylko tak długo, jak wymaga tego działanie oraz bezpieczeństwo usługi.
Identyfikator nie jest kluczem do cudzych danych
Każdy prywatny zasób jest przypisany do zalogowanego użytkownika. UUID utrudnia przypadkowe odgadnięcie adresu, ale sam w sobie nie daje żadnego uprawnienia. API przy każdym odczycie i zapisie sprawdza relację właściciela lub uczestnika rozmowy.
To ważna różnica: bezpieczeństwo nie zależy od tego, czy przycisk został ukryty w aplikacji. Reguły są egzekwowane również po stronie serwera, a kolekcje danych są ograniczane już w zapytaniu do bazy.
Kontakt dopiero po świadomej decyzji
Zostawienie momentu nie otwiera automatycznie czatu. Najpierw pojawia się prośba o kontakt, a rozmowa staje się dostępna dopiero po jej zaakceptowaniu. To druga strona decyduje, czy chce przejść od anonimowego kontekstu do rozmowy.
- Nie publikuj w opisie numeru telefonu, adresu ani danych pozwalających natychmiast Cię zidentyfikować.
- Jeśli opis jest zbyt szczegółowy, usuń moment i utwórz bezpieczniejszy.
- Niepożądany kontakt możesz zgłosić lub zablokować, korzystając z funkcji aplikacji.
Prywatność to proces, nie jedno ustawienie
Minimalny zakres odpowiedzi API, limity żądań, krótkie życie momentów oraz kontrola dostępu wzajemnie się uzupełniają. Żaden pojedynczy mechanizm nie wystarczy, dlatego każda nowa funkcja Meeto jest oceniana także pod kątem tego, co ujawnia osobie postronnej.


